Trener Romy Gian Piero Gasperini mówił z mieszanymi uczuciami po dramatycznej porażce 3:4 z Bolonią w Lidze Europy, która zakończyła udział "Wilków" na etapie 1/8 finału.
Gasperini o meczu: najlepsze i najgorsze strony zespołu
Gasperini stwierdził, że w tym spotkaniu jego drużyna zaprezentowała zarówno swoje atuty, jak i błędy. „Z pewnością był to porywający mecz, ale odchodzimy z ogromnym żalem, ponieważ tej nocy zobaczyliśmy zarówno to najlepsze, jak i to najgorsze w naszym zespole”, powiedział trener.
Według niego Roma przez większą część meczu była lepsza, jednak popełnione błędy przy straconych bramkach zmuszały zespół do ciągłego gonienia wyniku. Do porażki przyczyniła się również bramka z rzutu karnego tuż przed przerwą oraz zagrożenia stwarzane przez rywali w dogrywce.
Słabsza passa i sytuacja w Serie A
Gasperini podkreślił, że trudny okres dla Romy trwa dalej - zespół nie odniósł zwycięstwa w pięciu kolejnych oficjalnych meczach. Zespół nie wygrał w pięciu kolejnych oficjalnych meczach i spadł z czwartego na szóste miejsce w tabeli Serie A.
Trener zwrócił uwagę na wzrost poziomu rywalizacji i rosnące napięcie pod koniec sezonu oraz na odczuwalne zmęczenie zawodników, które wpłynęło na przebieg spotkania, zwłaszcza w dogrywce.
Problemy kadrowe i decyzje personalne
Gasperini wyjaśnił, że w regulaminowym czasie wprowadził tylko dwie zmiany, a łącznie cztery z możliwych sześciu, co było częściowo spowodowane licznymi kontuzjami kluczowych zawodników, szczególnie w ataku. W dogrywce odczuwalny był brak świeżości i szybkości w linii ofensywnej, co wykorzystała Bolonia, wprowadzając trzech szybkich napastników.
Trener wskazał też na pozytywny wpływ pozyskanego Donyella Malena, który uczynił ataki Romy bardziej niebezpiecznymi, ale zaznaczył, że brak opcji w ataku to problem towarzyszący drużynie od początku sezonu.
Porównanie z Atalantą i trudności transferowe
Gasperini, który wcześniej sięgał po triumf w Lidze Europy z Atalantą, ocenił, że praca w Romie jest znacząco inna, między innymi z powodu presji związanej z budowaniem składu. Trener przyznał, że przybył do Romy z zamiarem powtórzenia pewnych sytuacji ofensywnych, ale z powodu kontuzji oraz trudności w pozyskaniu zawodników o odpowiednich cechach nie udało się tego w pełni zrealizować.
Na koniec Gasperini pochwalił piłkarzy za wkład i wysiłek, zwłaszcza w ostatnim tygodniu przeciwko Como i Bolonii, i podkreślił, że mimo porażki zawodnicy dali z siebie wiele.




